sobota, 20 lipca 2013

Rozdział 1

   *Oczami Nory*
   Obudziłam się tradycyjnie w brudnej i śmierdzącej sypialni mojej i Harry'ego. Podniosłam się i kopnęłam drzwi do starej szafy które otworzyły się. Chwyciłam pierwszą lepszą bluzę z wieszaka i zapięłam się w niej. Wyszłam z pomieszczenia i skierowałam się do kuchni gdzie zapewne znajdował się mój lokowaty chłopak. Oczywiście nie myliłam się, siedział z nogami na stole pijąc piwo i korzystając z telefonu.
- Dzień dobry. - cicho szepnęłam i otworzyłam lodówkę.
- Zamknij tą lodówkę. - powiedział ochrypniętym głosem mój chłopak.
- Co? Nie mogę już nawet nic zjeść? - oburzyłam się.
- Choć tu. - rozkazał. Zdenerwowana trzasnęłam drzwiami do lodówki i do niego podeszłam. Ten złapał mnie w pasie i mocno przyciągnął do siebie. Wpił się gwałtownie w moje usta i pomimo tego, że definitywnie zamknęłam prze nim usta wsadził do środka swój język. Zaczął zawijać nim w mojej buzi. Z trudem wyrwałam się z żelaznego uścisku i pod wpływem odepchnięcia uderzyła głową o szafkę i opadłam na ziemię. Po mojej głowię rozszedł się tępy ból, który spowodował że same oczy mi się zamknęły. Usłyszałam tylko jak Harry podnosi się z krzesła i kuca nade mą.
- Nora! Nora słyszysz mnie? Nora błagam odezwij się. - czyżbym usłyszała w jego głosie...rozpacz?
- Yyy. - dałam radę wyjąkać. Nic więcej się nie odezwałam.
*Oczami Harry'ego*
       Boże co ja zrobiłem. czy ja zawsze muszę być takim idiotą? Przez ok. 10 min prosiłem, błagałem aby się odezwała bez skutecznie. W końcu wziąłem ją na ręcę i zaniosłem do sypialni położyłem i łóżku i nakryłem kołdrą z której wydarł się okropny zapach. Jakby ktoś nie prał jej od lat. W sumie w rzeczywistości tak było. Wyszedłem z pokoju i zadzwoniłem po karetkę.
- Oddział ratunkowy słucham? - usłyszałem głos w komórce.
- Dzień dobry. Moja dziewczyna uderzyła głową w szafkę kuchenną i zemdlała. - wytłumaczyłem
- Adres?
- Regent Street 69
- Dobrze nasi ratownicy niedługo się pojawią.
- Dziękuje. - powiedziałem i opadłem na kanapę zamykając oczy.
*Oczami Laury*
   Obudziłam się pod wpływem cichego mruczenia i sierści które wlatywała mi do nosa. Kiedy tworzyłam oczy ujrzałam tyłek mojego kota Larry'ego. Zepchnęłam go z poduszki i przeciągnęłam się.Wstałam i spojrzałam w lustro które stało obok ogromnej dębowej szafy. Moje zbyt chude nogi były na swój sposób krzywe ponieważ nie chciały się połączyć.
- Ehh - westchnęłam. Narzuciłam na siebie niebieski szlafrok i zeszłam na dół do kuchni. Usiadłam przy ladzie i zauważyłam karteczkę leżącą przede mną.
      Będe późno w nocy idź do szkoły, na obiad coś sobie zamów. jutro mi wszystko opowiesz. Kocham cię Mama x
   Czyli zaczynamy historię od nowa. mama omijała każdy mój pierwszy dzień w nowej szkole. No cóż przyzwyczaiłam się. Spojrzałam na zegarek była 7:00. Na szybko zjadłam jabłko i pobiegłam pod prysznic, pomalowałam się, uczesałam i nałożyłam to:

    Po drodze do szkoły cały czas rozmawiałam przez telefon z Nessą.
- Nessa ja się boję. Nikogo tam nie znam. - jęczałam do telefonu.
- Dzwonisz do mnie za każdym razem kiedy idziesz do nowej szkoły, a później podczas powrotu chwalisz się, że jest cudownie. Ogarnij jeszcze pewnie nie jeden raz się przeprowadzisz znając mamę. - tłumaczyła mi siostra. Gadałyśmy jeszcze chwilę kiedy w końcu stanęłam przed ogromnym budynkiem zwanym szkołą. Pożegnałam się z Vanessą i nieśmiało ruszyłam w stronę głównego wejścia.
   W środku nikt specjalnie nie zwracał na mnie uwagi no może poza paroma dziewczynami które rzuciły krótkie uwagi o mojej idealnej figurze, ubiorze. Szłam przez korytarz tak jakby zwiedzając szkołę i jednocześnie poszukując pokoju nauczycielskiego. Weszłam na schody i nagle na kogoś wpadłam.
- Przepraszam. - powiedziałam podnosząc swoja torebkę z ziemii.
- Następnym razem uważaj gdzie chodzisz. - usłyszałam męski głos. Spojrzałam na górę i ujrzałam intensywne czekoladowe oczy wpatrujące się we mnie.
 pójdę dalej szukać tego czego szukałam do tej pory. - Zrobiłam krok do przodu ale zostałam zatrzymana ręką zaciśniętą na moim przegubie.
- Czego szukasz? - zapytał.
- Zostaw mnie. - powiedziałam kuląc się pod siłą uścisku.
- Zapytałem o coś tak? - warknął.
- Ale nie jesteś moim szefem żebym ci musiała o tym mówić. - odparłam i splunęłam mu prosto w twarz. On zwolnił uścisk, a ja wyrwałam się i uciekłam. Z piwnicy weszłam na parter i odnalazłam wzrokiem tabliczkę z napisem "Pokój nauczycielski". Delikatnie zapukałam i poczekałam aż ktoś mi otworzy. Drzwi otworzyła mi dość starsza i wysoka pani. Jej wzrok i blado niebieskie oczy nie były najprzyjemniejszym widokiem wiec spuściłam głowię i poprosiłam o plan zajęć dla mnie.
- Z której jesteś klasy?- zapytała. Skąd ja to mogłam wiedzieć?
- Nie mam pojęcia. - Ona prychnęła dość głośno i poprosiła mnie o swoje dane.
- Laura Watson. - odparłam. Pani jak się okazało Robinson jakby bardziej rozpromieniała.
- Och, czyli gościmy w naszej szkole  małą pannę Watson. Jak się czuje mama? - spytała.
- Yyyy, dobrze pojechała nagrywać nowy film. - odparłam.
- Mogłabyś ja pozdrowić i przynieść mi autograf? - zapytała podając mi plan lekcji.
- Jak wróci to się postaram.- powiedziałam i odeszłam. Pierwsza lekcja miała odbyć się w piwnicy - historia. Świetnie znowu muszę przechodzić przez te schody. Powoli ruszyłam w stronę poprzedniego miejsca nieprzyjemnego spotkania.
- Znowu się widzimy. - usłyszałam za sobą ten sam ciężki głos.
- Won. - skwitowałam cicho.
- Więcej nie dam na siebie pluć takim jak ty. - odparł i przycisnął mnie do ściany swoją klatka piersiową.
- Nudzi ci się? - zapytałam patrząc z obrzydzeniem w te czekoladowe oczy.
- Nawet nie wiesz jak bardzo. - szepnął i delikatnie przygryzł płatek mego ucha.
- Zostaw mnie! - krzyknęłam i odepchnęłam go. Chłopak wpadł na grupkę nie znanych mi kolejnych podobnych kolesiów. Wszyscy mieli koczyki i tatuaże.
- Co tam Malik? haha - zaczęli się śmiać. Wykorzystując sytuacje, że zaczęli go wyśmiewać i nie zwracali na mnie najmniejszej uwagi szybko przemknęłam się obok nich i dotarłam do sali nr 12 w której zaraz miała zacząć się lekcja. Pociągnęłam w dół klamkę i weszłam do sali.

------------------------------------------------
 Pierwszy rozdział :)) Mam nadzieję, że się spodoba i będziecie go czytać i komentować :)
http://ask.fm/xxhehsxx - ASK.FM
:DDD

niedziela, 7 lipca 2013

Prolog.

   Laura i Vanessa są córkami sławnej Emmy Watson, aktorki znanej m. in. z sagi o Harry'm Potterze, i Troy'a Watsona. Ich rodzice rozwiedli się rok temu, a teraz Laura z matką postanowiły przeprowadzić się do Londynu. Ponieważ Nessa jest bardziej przywiązana do ojca została z nim. To ciężkie przeżycie dla sióstr bliźniaczek.

 - Laura podaj jeszcze te pudło jeśli łaska. - poprosiła, a raczej wymusiła Emma. Laura grzecznie podała pudło z ubraniami. Bowiem mama i córka rozpakowywały się w nowym domu w Londynie.
- Wiesz, ja chyba pójdę spać. - oznajmiła Laura pocałowała mamę w policzek i wybiegła na korytarz. Blondynka przeklnęła w duchu, ponieważ nie znała tego domu,a był on naprawdę ogromny. Szła przez zimny korytarz i zaglądała do każdego pokoju po kolei.
- I po chuja tu tyle pokoi? - zapytała sama siebie dziewczyna. W końcu znalazła wysokie kręcone schody prowadzące na górne piętro. Wdrapała się na górę i od razu z pamięci dobiegła do swojego lokum. Otworzyła drzwi i weszła do już umeblowanego pokoju. Na przeciwko drzwi po drugiej stronie pokoju stało wielkie pół okrągłe łóżko z wieloma poduszkami. Na lewo stała dębowa komoda, na której stały wspólne zdjęcia Laury i Nessy. Po prawej ogromna drewniana szafa pełna ubrań. Później lustro i drzwi do łazienki. Z komody Laura wyciągnęła ręcznik i weszła do łazienki. Rozebrała się i odkręciła ciepłą wodę w prysznicu. Umyła, ogoliła się i zawinęła szczelnie w ręcznik. Wyszła i od razu klapnęła na łóżko. Wystukała krótkiego sms-a do Vanessy  "dobranoc" i przebrała się w za duży T-shirt do spania.
       W tym samym czasie na drugim końcu miasta w szarej, biednej dzielnicy Londynu trwała zaciekła walka. Na jednej z ulic walczyli niejaki Harry Styles i Liam Payne. Obaj są przyjaciółmi ale niestety Liam nie potrafi trzymać rąk przy sobie. Znowu zarywał do Nory - dziewczyny Hazzy.
- Harry!!! Przestań chodź do domu. Harry!!! - krzyczała drobna blondynka do swojego chłopaka. Za każdym razem kiedy chciała wybiec do Stylesa w pasie łapał ją Zayn i nie chciał jej wpuścić na "pole walki".
-Jeszcze raz kurwa dotniesz mojej własności to cię zabije! - wypluł zmęczony walką Hazza. Splunął pod nogi Payne'owi i podszedł do Nory.
- Idziemy. - rozkazał chwytając ją na dłoń. Dziewczyna grzecznie odeszła z nim. Po jego knykciach, i twarzy spływały strużki krwi, lecz Nora była już przyzwyczajona. Nagle coś ją tknęło i musiała o to zapytać.
- Dlaczego nazywasz mnie swoja własnością Nie jestem przecież przedmiotem. - zapytała cicho. Hazza momentalnie stanął ja wryty.
- Co powiedziałaś? - wysyczał. Dziewczyna spuściła wzrok i już wiedziała czym to się skończy. Kiedy zajdą do domu on każe zrobić jej coś okropnego. Albo zamknie ją w domu na cały tydzień, lub jeszcze gorzej pobije ją. Kochał się nad nią znęcać i nie widział, ze ją krzywdzi.
- Powiedziałem żebyś powtórzyła to co powiedziałaś. - wycedził przez zaciśnięte zęby. Nora wypuściła z siebie całe powietrze i postanowiła go uspokoić. Nie miała pewności, że jej nie odepchnie ale spróbuje. Powoli się do niego zbliżyła i musnęła jego wargi. Miała już spięte wszystkie mięśnie i gotowa do biegu miała się odsuwać lecz Harry złapał jej biodra i brutalnie przycisnął ją do ściany jakiegoś zimnego budynku. Wpił się się gwałtownie w jej usta, tak mocno, że Nora uderzyła się głową w ścianę. Zaplątała swoje palce w jego bujnych lokach, a on błądził językiem po wnętrzu jej buzi. Jego dłonie wędrowały po całym ciele rozpalając każdy milimetr jej ciała.
- Jeśli nie przestaniesz tak robić na ulicy to będę zmuszony cię zerżnąć tu i teraz. - szepnął dziewczynie do ucha. Blondynie od razu szeroko otworzyły się oczy.
- Harry, nie tutaj błagam. - prosiła. Niestety na niego to nie podziałało. Złapał ją za nadgarstek i pociągnął w do jakiegoś najbliższego parku.
- Harry... - jęczała Nora coraz bardziej popadając w lęk.
- Boisz się kurwa? - prawie krzyknął Hazza obracając ją ku sobie. Ona otarła rękawem swojej bluzy oko i potaknęła. - Mnie czy czego?
- Harry... -szepnęła prawie bezgłośnie - wszystkiego. Chłopak jakby nagle złagodniał. Przyciągnął do siebie Norę i przytulił. Głaszcząc ją po plecach składał delikatne pocałunki na jej szyi.
- Nora...kochasz mnie? - szepnął. Na te słowa dziewczyna wzdrygnęła się. Oczywiście, że go kochała, ale czy na pewno...
- Ta-ak.. - odparła. Loczek odsunął ją na długość ramion i spojrzał w oczy.
- Ale na pewno? - dopytywał się. Nora potaknęła głową i wtuliła się w chłopaka. Woń mocnych męskich perfum, alkoholu i dymu papierosowego to był jej ulubiony zapach. Odkąd zamieszkała z Harry'm nie poczuła innego.
- Ty drżysz. - powiedział Hazza i mocniej przytulił swoją dziewczynę. - Idziemy.- Zaprowadził Norę do ich domu i położył spać. Sam wypił jeszcze ze dwa piwa i dołączył do niej.
         W miejscu gdzie jeszcze półgodziny temu toczyła się walka chłopaków zostali tylko Zayn Malik, Liam Payne i Niall Horan czyli szkolna paczka gangsterów.
- Payne i jak tam? - zapytał Horan.
- Nawet okej, tylko ten skurwiel podbił mi oko chyba. - odparł Liam.
- On to dba o swoje. - wtrącił się Malik.
- No to to trzeba przyznać,a  tak w ogóle to co robiłeś dla Nory? - zapytał Niall.
- Wracałem z nią ze szkoły.- oznajmił Payne i otarł swój nos mokry od ciepłej jeszcze krwi.
- No to nieźle. Dobra ja lecę na chatę Nialler wbijasz do mnie? - spytał Zayn.
- Nie stary lecę ja do siebie to nara wam. - pożegnał się i odszedł.
- No to ja też lecę nara Payne'nie - bokserze. - zażartował Malik.
- Zaraz ci przypierdolę Zayn haha. - krzyknął w stronę odchodzącego Zayna po czym sam odszedł w stronę swojego mieszkania.

----------------------------------------------------------
 No to tu macie PROLOG taki zarys o co chodzi w historii :) Proszę was bardzo jeśli to czytacie to chociaż jakąś malusieńką ocenkę dajcie mi plis. :**
xx
Mój Ask
Mój tt

środa, 3 lipca 2013

Bohaterowie :3

                                                                       Laura Watson (17l.)
Początkująca modelka. Razem z mamą, znaną Emmą Watson przeprowadziła się do Londynu aby rozpocząć nowe życie.Została wybrana jako jedna z niewielu do wzięcia udziału w popularnym pokazie mody GLAMOUR. Jest zamknięta w sobie, jedyną osobą której się wyżala jest jej siostra bliźniaczka Vanessa, która po rozwodzie rodziców została z tatą w Polsce. Rzadko się uśmiecha, woli samotność. Nienawidzi fałszywych przyjaciół, którzy próbują się poznać z jej mamą za jej pośrednictwem. Jej tata jest Polakiem, a mama Amerykanką.
 

                                                                         Nora  Scott (17l.)
Dziewczyna Harry'ego Stylesa - członka gangu szkolnego. Wszyscy jej przyjaciele kiedy dowiedzieli się, że spodobała się Stylesowi opuścili ją. Wystraszyli się. Jest pogodną i wiecznie uśmiechniętą dziewczyną ale to tylko pozory. Jest nieszczęśliwa w swoim toksycznym "związku". Kocha zwierzęta i kiedy tylko może pomaga w schronisku.

                                                                   
                                                                     Zayn Malik (18l.)

                                                                     Harry Styles (18l.)


                                                                             Niall Horan (17l.)


                                                                     Liam Payne (17l.)

                                                                    Louis Tomlinson (19l.)


------------------------------------------------------
 No to tu macie bohaterów :) Jak wam się podobają.? Prolog pojawi się w czwartek lub piątek :3
TWITTER C:
ASK C:

Od autorki :D

  Chciałabym powitać wszystkich czytelników mojego 5 bloga o One direction. Będzie to opowieść która MOŻLIWE, że pomoże wam popatrzeć inaczej na miłość. To historia pewnej dziewczyny, która ma wszystko..prócz prawdziwej miłości. Tak zapatrzona w siebie nie jest w stanie zobaczyć ilu adoratorów czeka na choćby sekundowe spojrzenie.
Jeśli będziecie to czytać to błagam was chociaż o króciutki komentarzyk typu "fajny rozdział". Prosiłabym też abyście wszystkie błędy, nieprawidłowości mi zgłaszać. MIŁEGO CZYTANIA <3
Tu macie linki do moich innych blogów :
http://unidirectional-story.blogspot.com/
http://ifollowinthe-onedirection.blogspot.com/
http://onedirection-ismylifeforever.blogspot.com/
http://keepcalm-and-love-one-direction.blogspot.com